Zuzanka, 3 tygodniowa Śliczność.

Zuzia, zwana Fasolką, była moją pierwszą tak młodziutką modelką, której mogłam wykonać sesję noworodkową. I pomimo ubogich jeszcze rekwizytów, oraz starego sprzętu fotograficznego efekt finalny uznaję za udany. Bo choć zamiast blendy odbijającej światło miałam pieluszkę, a profesjonalnego tła kawałek koca i linoleum, chyba wyszło poprawnie, prawda? Cóż, sprawa była na tyle prosta, bo jak nie zrobić pięknego zdjęcia pięknej modelce? Przez połowę sesji Zuzanka spała, nie była zbyt marudna, a Tatuś Maleństwa był bardzo pomocny i tu podał, tu utulił, tu przewinął. A Mamusia? Skorzystała z chwilki wolnego i… Nie, nie odpoczywała. Zabrała się oczywiście za porządki. :) Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze raz podebrać Malutką znajomym rodzicom i ujrzycie jak Zuzia wyrosła, z tą różnicą, że będzie już to „poważna” sesja dziecięca. :)

Pozdrawia Was – TAKABAJKA, czyli… ja. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.