Madzia i Paulinka.

Dziewczyny baaaardzo ucieszyły się na wieść o tym, iż mogą pomóc swojej cioci w próbnej sesji fotograficznej i podejrzewam, że gdy tylko będą miały sposobność – znów skorzystają ze studia i mojego oka. )
I jak wiadomo dla tych, który choć troszkę Madzię znają, czuła się ona jak pączek w maśle. Zaskoczeniem natomiast okazała się Paulina, którą muszę bardzo pochwalić. Ta, pomimo młodego wieku, świetnie sprawdzała się w roli modelki! Wystarczyło parę wskazówek, a przy kolejnych ujęciach sama ustawiała się odpowiednio do ustaleń. Praca od razu przebiegała sprawnie i.. pięknie. Ale znów to nie było trudne – zrobić dobre zdjęcia, niezłym sprzętem i ładnym modelkom. Poczekam, aż zgłosi się do mnie Quasimodo. : )

A teraz powiedzcie, są podobne? Dla mnie wcale, a wcale, a jednak niektórzy twierdzą, że bardzo. Więc jak?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.