Igorek i Leoś!

Dobry wieczór. : ) Mam Wam do zaprezentowania dwóch wspaniałych, małych braci, którzy odwiedzili mnie pewnego popołudnia. Naszym celem było nic innego, jak sesja rodzinna i nieskromnie powiem, że wyszło nam całkiem, całkiem. Wraz z rodzicami przewinęli się przez moje studio w Katowicach jak błyskawica! A przynajmniej tak nam się wydawało, bo sesja trwała 2 godziny, choć zdawać się mogło, że zaledwie połowę z tego. Było miło, sympatycznie i wesoło, szczególnie dzięki wspaniałym rodzicom i słodkim dzieciaczkom, które jak widać na niektórych zdjęciach pokazały rockowego „pazura”. :) Siostra jak zawsze pomogła nie tylko radą i uszyła większość ciuszków i rekwizytów (takie rodzeństwo to skarb!). A Oli i Szymonowi, jak i Leosiowi i Igorkowi, baaaaaardzo dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie! :)

Powiedzcie, widzielibyście swojego małego brzdąca w takich odsłonach? :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.