JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO SESJI?

Podstawowa zasada: Mieć przy sobie dobry humor. I tyle! Resztą zajmę się ja. :)

Jako, że sesje odbywają się głównie w Waszych domach, młodzi Rodzice nie muszą stresować się podróżą ze swoją Pociechą i tym co mają ze sobą zabrać na sesję. To ja przyjeżdżam z niezbędnym sprzętem i rekwizytami. Pierwsze spotkanie odbywa się także u Was, celem ustalenia szczegółów sesji, oraz miejsca w którym wykonywać będę zdjęcia. Jeśli czas na to nie pozwala, prosić będę Was o zobrazowanie układu Waszego mieszkania/domu i jeśli to możliwe paru zdjęć miejsc, które wydają się Wam najjaśniejsze. Nie musicie dysponować przestronnym, dużym pokojem. Im młodsze Maleństwo tym mniej miejsca wymagane jest do sesji. Nawet w kawalerce na pewno znajdzie się niewielka przestrzeń gotowa przyjąć nową rolę – domowego studia. Ważne natomiast jest oświetlenie, które w przypadku noworodków musi być światłem zastanym, czyli tym padającym z okna. Przy sesjach to ono pełni najważniejszą rolę, gdyż fotografia oznacza właśnie rysowanie światłem. Dlatego też wolę upewnić się osobiście, iż warunki do sesji będą odpowiednie. Gdy wymaga tego sytuacja możemy doświetlić scenę lampami studyjnymi.

W przypadku kiedy wolicie na sesje udać się gdzie indziej, zaprosić mogę Was do mnie, gdzie czekać będzie na Was przygotowany pokój pod studio. A gdy pogoda na to pozwoli i będziecie mieli takie życzenie – możemy udać się w świat i sesję przeprowadzić w plenerze.


Kiedy jest najlepsza pora na sesje?

Odpowiedź jest jedna – każdy wiek Maleństwa jest wart utrwalenia. Jednak dzieciątka najlepiej tolerują sesje przez pierwsze dwa tygodnie, kiedy większość dnia przesypiają, a później kiedy już swobodnie unoszą główkę i są ciekawe świata. W okresie pomiędzy 2-3 tygodniami, a paroma miesiącami  mogą być zniecierpliwione sesją. Jednak znacie Wasze Maleństwa na tyle, by wiedzieć czy sesja będzie wskazana, czy też nie. Oczywiście jeśli macie ochotę, mogę uwiecznić Waszych Bohaterów także i w tym czasie.

A jeżeli chodzi o porę dnia – sami najlepiej wiecie w którym momencie Wasze dziecko przesypia parę godzin, a w przypadku starszych dzieci – kiedy jest wyspane i skore do zabawy. Przyjeżdżam w wyznaczonym terminie i godzinie, a na sesje przeznaczam tyle czasu, ile wymagać tego będzie sytuacja. Sesje trwać mogą od 2 nawet do 5 godzin. Musicie bowiem mieć czas na przewijanie Maleństwa, karmienie czy usypianie. Same wykonywanie zdjęć nie trwa długo. Na sesji panuje żelazna zasada – To my jesteśmy dla Dzieciątka,nie ono dla nas. Zapewniam odpowiednią opiekę i spokój.

Sesje noworodkowe

Sesje noworodkowe obywają się już gdy dzieciątko ma od  5 dni  do 2 tygodni. Wówczas Maleństwa dużo śpią i są nieświadome, że są w tym czasie małymi modelami. Potrzebować będziemy światła zastanego, a jeśli wymagać będzie tego sytuacja, w pokoju podkręcę temperaturę, by Małemu Bohaterowi było komfortowo. Warto zarezerwować sesję już w trakcie ciąży. Wiadomo, termin porodu nigdy nie jest pewny, jednak zostawiając wszystko na sam koniec, jako Młodzi rodzice możecie mieć zbyt wiele na głowie, by myśleć o odpowiedniej aranżacji sesji, ustalaniu szczegółów, a nawet sesja może wypaść Wam z głowy. Lepiej na spokojnie wszystko ustalić, a ja będę miała orientacyjnie zrobiony krzyżyk w kalendarzu, by wszystko rozplanować.

Sesje niemowlęce i dziecięce.

Najlepszą porą do fotografowania nieco starszych dzieci, jest czas w którym Maleństwo potrafi podnosić główkę, czy siedzieć, chociażby z pomocą.  Wtedy jest więcej możliwości aranżacji scenerii, a dzieci są bardziej otwarte i chętne do zabawy. Jednak jeśli macie życzenie wykonać sesję w pierwszych miesiącach życia Waszej Pociechy, oczywiście nie ma problemu.

Dla najmłodszych maluchów i dzieci do 2 lat mam zapewnione rekwizyty, od teł i kocy, po zabawki i stroje. Dla starszych dzieci proszę rodziców o zapewnienie paru kompletów ubranek, które najlepiej gdy będą w stonowanych kolorach. Większe wzory, obrazki na bluzeczkach czy żywe kolory odciągać będą uwagę od meritum – czyli buzi Malucha. Jednak to co Wasze dziecko będzie miało ubrane na sesji, ustalamy przy pierwszym spotkaniu, gdyż do tego muszę przygotować tła i pozostałe rekwizyty, a w przypadku skorzystania z oferty Książeczki,   niewielki scenariusz sesji.

Sesje Oczekujące

Choć skupiam się na fotografii dziecięcej i noworodkowej, nie ograniczam się wyłącznie do niej. Wykonuję bowiem zarówno sesje Przyszłym Mamom, indywidualnym klientom, jak i przyjmuję zlecenia na śluby, wesela, chrzciny, komunię i inne ważne wydarzenia w Waszym życiu.

Bardzo interesujące i sentymentalne są tzw. „sesje z brzuszkiem”, kiedy przyszłe mamy, aż  ociekają Cudem Tworzenia Życia. Naprawdę warto uwiecznić te chwile. I wiem, że znajdą się kobiety, które w okresie ciąży czują się nieatrakcyjne (moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie). Potrafię to uszanować. Sesję przeprowadzę tak, by okryć mgiełką tajemnicy to, co klientka będzie chciała zatuszować. Jednak pamiętajcie, że właśnie podczas ciąży, jesteście częścią czegoś tak niezwykłego, że nie sposób mówić tutaj o nieatrakcyjności. Czy Cud może taki być?


Gdzie mnie nogi, a raczej kółka, poniosą?

Dojeżdżam do klientów na terenie Katowic i pobliskich miast, jednak jeśli mieszkacie nieco dalej ode mnie, nic straconego – dojadę i tam jeśli zajdzie taka potrzeba. Wystarczy napisać, zadzwonić i wszystko jest do ustalenia. Pamiętać należy, iż główny zamysł firmy polega na tym, że to ja będę fatygowała się do Was, nie Wy do mnie. Zapewne i u Was uda się wygospodarować kawałek wygodnej przestrzeni. Ale oczywiście, jeśli macie ochotę to zapraszam do siebie! Będzie mi bardzo miło gościć Was u siebie.

Moje stacjonarne studio znajduje się w Katowicach, w dzielnicy Ligota. Czekać tam na Was będzie, prócz mojej skromnej osoby, odpowiednie oświetlenie, tła i wszystkie rekwizyty, które posiada TAKABAJKA. Być może wchodząc do niego pomyślicie „ciasne”, ale dla mnie – własne. To jest to o czym marzyłam od wielu lat. I pomimo niewielkiego M, zapewniam, że zdjęcia, które tam powstają, nie urągają tym z przestronnych wnętrz. No, ale dobrze… Przyznam Wam się – spełniając jedno życzenie, pojawia się zazwyczaj pewna nuta niedosytu.. I jako, że człowiek zawsze chce więcej, jak tylko finanse na to pozwolą wynajmę gdzieś jakieś większe lokum pod studio.